Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
OCENA: 9+/10
Już dawno nie miałem przyjemności czytania książki z gatunku science-fiction. Nie natrafiłem jeszcze na słabą książkę, jednak zawsze faworyzowałem fantasy. Dlaczego? Tak naprawdę nie mam wykrystalizowanej odpowiedzi. Bardziej odpowiada moim gustom siekanie mieczami w fikcyjnym świecie z magicznymi zdolnościami. Tutaj (nie zawsze) poziom wzrasta. Dostajemy sporą dawkę bitw kosmicznych, ważnych pojęć z tym związanych i czasami kawał informatyki, co nigdy nie było, nie jest i nie będzie moim zainteresowaniem. Pomiędzy obydwoma gatunkami jest mnóstwo powiązań, ale i różnic. Warto wspomnieć o jednej, jakże ważnej, nici - jest nią fikcja. To ona daje nam 60% dawki rozrywki i zachwycenia. Jak jest z "Grą Endera", tak wychwalaną książką, przez wielu zaliczaną do klasyki gatunku...