Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Fabryka Słów
OCENA: 6/10
Nareszcie nadeszła ta chwila. Moje męki przeżywane z brakiem znajomości ostatniego wydanego tomu były straszne. Cały cykl poznałem stosunkowo niedawno, ale podziałał na mnie jak narkotyk. "Wojna w Blasku Dnia" była na szczycie książkowych marzeń. W końcu udało mi się ją dorwać, a następnie przeczytać. Księga pierwsza sprawiła, że zaniemówiłem! Nie przez jej epickość, a przez "cieniznę". Co do tej miałem wielkie nadzieje, liczyłem na coś wspaniałego. Czy moje oczekiwania się sprawdziły?




