Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Lubelskie
OCENA: 10-/10
Po tego typu literaturę sięgam bardzo rzadko. No dobra, praktycznie wcale. W końcowej fazie liceum dałem sobie spokój z lekturami, uważając to za stratę czasu, a to właśnie wtedy przeważała literatura wojenna. Konsekwencją tego czynu jest mój brak rozeznania i wiedzy w klasyce tego rodzaju literatury, a zwłaszcza z naszego kraju. Za dokształcanie mnie wzięła się moja dziewczyna. Za jej sprawą powolutku nadrabiam to co powinienem przeczytać. Prezentowana dzisiaj książka jest takim numero uno. Zapowiadała się rewelacyjnie. Zobaczmy jak to wyszło w ostatecznym rozrachunku.






